• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 01:18
  • Licznik odwiedzin:1 323 / 2093 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
godzina trzecia, wtedy wszystko się zaczęło. Szła krokiem lekko chwiejnym nie sprawiając wrażenia mocno pijanej czy naćpanej, lecz czuła bezgraniczną obojętność do tego co od tej chwili się wydarzy, gdzie pójdzie dalej i o której wróci do domu. Było to dziwne chociażby patrząc na jej wiek. Nie czuła już zimna mimo mroźnego stycznia, zapinając ostatni guzik w kurtce usłyszała wołanie ktoś głośno wykrzykiwał jej imię. Odwróciła się na pięcie i ujrzała swojego przyjaciela, na jej twarzy od razu pojawił się uśmiech. Była szczęśliwa, że do końca tej nocy nie zostanie sama od razu poczuła się bezpieczniej. Wspólnie zdecydowali, że nie ma co stać na śniegu i tu padł pomysł przejścia do jakiejś klatki bądź piwnicy. Oboje byli rozgrzani alkoholem, rozmowa się kleiła gdy nagle on ją pocałował, pocałował ją pierwszy raz w tej klatce poczuła się nieco dziwnie lecz to skrępowanie trwało tylko parę sekund. Z owej klatki przeszli do piwnicy, On zasugerował aby ściągnęli kurtki i na nich usiedli, zapatrzona w niego tak zrobiła. Usiedli koło siebie Ona trzęsła się z zimna, przytulił ją i namiętnie zaczął całować od szyi aż do ust. Mieli wspólne zainteresowania, słuchali tej samej muzyki, obiecywał jej, że razem pojadą na koncert ich ulubionego zespołu. Było jej naprawdę dobrze z nim, lecz ciągle w myślach powtarzała sobie
"Tylko się w nim nie zakoc**j idiotko". Całował ją po rękach, brzuchu, szyi, co chwilę mówił jej jakieś miłe słówka, tak że Ona mimo ich różnicy wieku nie czuła się wcale młodsza. Był to jej pierwszy taki kontakt z chłopakiem. I może to ją tak przeraziło, że nagle się zerwała i powiedziała , że chce iść do domu. On również wstał, zapytał czy zrobił coś złego, coś czego nie powinien robić? Ona z uśmiechem na twarzy pocałowała go i powiedziała, że nie. Parę razy jeszcze się upewniał, lecz odpowiedź wciąż była ta sama. W sumie nie zrobili nic złego nie doszło między nimi do stosunku, może Ona przestraszyła się tego co mogło między nimi się wydarzyć jeśli dłużej by tam została. Ten strach to chyba pierwszy bliższy kontakt z chłopakiem, powiedział jej, że nie ma się czego wstydzić, że to nie jest nic złego. Mieszkali na tym samym osiedlu, codziennie się widywali wraz z innymi znajomymi dlatego też, bała się tego kontaktu z nim na drugi dzień, tego co się stanie, czy będzie jak dawniej, jak gdyby nigdy nic? czy te wczorajsze piękne słowa miały jakąś wartość, czy też może to były puste słowa? Ciągle zadawała sobie te pytania, jeszcze bez świadomości, że poczuła do niego coś więcej niż przyjaźń...[cdn]
 

keeejsi
 
idjot
 
Człowiek potrafi się pozbierać ze wszystkiego ale nigdy nie zostanie taki sam.